powrót

Zmiany w gospodarce wodnej Polski

Unijna Ramowa Dyrektywa Wodna plasuje zasoby wodne w pozycji dziedziczonego dobra, które musi podlegać ochronie i regulacjom. To ważne, gdyż przygotowywana obecnie aktualizacja planów gospodarowania wodami na lata 2016–2021 może zaskoczyć wielu przedsiębiorców.

 

Ramy, o których mało kto wie

 

Wspólnota Europejska zobowiązuje państwa członkowskie do uspójniania prowadzonych działań. W zakresie polityki wodnej ramy legislacyjne od dnia 23 października 2000 r. wyznacza Ramowa Dyrektywa Wodna 2000/60/WE (RDW), której transpozycję do prawodawstwa polskiego stanowi ustawa Prawo wodne (Dz.U.05.239.2019 z późn. zm.) wraz z komentarzami i aktami wykonawczymi. Ich naczelnym zadaniem jest stworzenie warunków dla zrównoważonego rozwoju gospodarki, który chroniłby zasoby wodne oraz gwarantował ich zachowanie dla przyszłych pokoleń. Cel wyznaczony do 2015 r. ujęty został jako osiągnięcie „dobrego stanu wszystkich wód”, co oznacza: uzyskanie odpowiedniego poziomu ekologiczno-chemicznego dla wód powierzchniowych i podziemnych, ochronę ekosystemów oraz poprawie jakości tych, które zostały już zdegradowane działalnością człowieka, zmniejszenie skutków susz i powodzi, zapewnienie zapotrzebowania na wodę dla ludzi, rolnictwa i przemysłu.

22 grudnia 2015 r. upływa termin zatwierdzenia przygotowywanych dla Polski aktualizacji planów gospodarowania wodami na obszarach dziesięciu dorzeczy, które będą obowiązywały w nowym, sześcioletnim cyklu planistycznym. Równolegle zmianom ulegnie Program wodno-środowiskowy kraju oraz wdrożone zostaną opracowane po raz pierwszy - plany zarządzania ryzykiem powodziowym. Choć dokumenty te rzutować będą na koncepcje makrorozwoju regionu, to ich efekty wpłyną także na inwestycje prowadzone w skali mikro, a w konsekwencji dotkną przedsiębiorców, rolników, inwestorów, badaczy oraz zwykłych mieszkańców.

 

 

Po pierwsze: chronić wodę

 

Polska w momencie wejścia do UE przyjęła zalecenia wspólnoty. Trzeba jednak podkreślić, że nie była do końca przygotowana na rozmiar wprowadzanych regulacji i w pierwszym cyklu planistycznym nie osiągnęła pełnej zgodności z dyrektywą. Utworzono wówczas dokumenty przejściowe, tzw. MasterPlany, które wykazywały inwestycje o „nadrzędnym interesie społecznym”, konieczne do zrealizowania bez względu na oddziaływanie w sensie ekologicznym. Wiadomo już, że dobiegający końca drugi cykl planistyczny także celów wskazanych w RDW nie osiągnie, a Polska znów będzie musiała starać się o odstępstwa.

Przygotowywana aktualizacja planów gospodarowania wodami (aPGW) co prawda zakłada takie ryzyko, jednak taryfa ulgowa powoli się kończy. Agnieszka Hobot, kierownik prac aktualizacyjnych i prezes zarządu Pectore-Eco Sp. z o.o., firmy zarządzającej merytorycznie projektem, przestrzega: – Ponieważ gospodarowanie wodami traktowane jest jako poważne narzędzie planistyczne, będzie miało fundamentalne znaczenie w podejmowaniu decyzji wpływających na stan zasobów wodnych. W praktyce oznacza to, że każda inwestycja, jak również każdy projekt współfinansowany ze środków unijnych będą musiały zostać najpierw rozpatrzone pod kątem możliwego wpływu na wody, a następnie wpisane do aPGW. Brak takiego wpisu może zaowocować nieprzyjemnymi skutkami, włącznie z brakiem pozwolenia na realizację zadania.

Ta perspektywa rysuje się zresztą już teraz przed wieloma przedsięwzięciami. Podczas zakończonych w czerwcu konsultacji społecznych to właśnie kwestie inwestycji, dla których można by starać się o odstępstwa (derogacje, opisane w art. 4 ust. 7 RDW) budziły największe emocje. Część inwestorów poproszono o uzupełnienie dokumentacji i poddanie ich ponownej weryfikacji – a czasu pozostało niewiele.

 

 

Istnieje kompetentny ekspert

 

Trudnej sytuacji nie ułatwia z pewnością stan nikłej świadomości społecznej w zakresie gospodarowania wodami, rozproszenie kompetencji administracyjnych, a także niuanse prawne. Do obowiązującej Ramowej Dyrektywy Wodnej Komisja Europejska wydała szereg przewodników metodycznych (guidance documents), jednak ich charakter określany jest mianem nieoficjalnego. Dodatkowo w Polsce systemowo za gospodarowanie wodami odpowiada szereg autonomicznych instytucji: regionalne zarządy gospodarki wodnej, zarządy melioracji i urządzeń wodnych, jednostki administracji samorządowej i centralnej. Przy planowaniu inwestycji uwzględnienia wymaga zatem sporo skomplikowanych procedur i potrzebna jest wiedza ekspercka. Jednocześnie niewiele firm podejmuje się konsultingu w tym zakresie. Na szczęście inwestorzy nie są pozostawieni sami sobie: prekursorem branży jest wspomniane Pectore-Eco, spółka od lat wspomagająca polskich przedsiębiorców, rolników czy administrację we wdrażaniu zapisów Ramowej Dyrektywy Wodnej i ich adaptacji do polskiej rzeczywistości. Sporządziła szereg bilansów wodno-gospodarczych z wykorzystaniem technologii GIS, pośredniczyła w wielu procesach uzyskiwania ocen zgodności środowiskowych, realizowała prognozy oddziaływania na środowisko, raporty i prace studialne, obsługiwała mnóstwo zadań publicznych i zna od podszewki polskie uwarunkowania.

Bieżące rozporządzenia KE wskazują jednoznacznie, iż nowa perspektywa środków unijnych będzie upływała pod znakiem działań proekologicznych i to w dwojakim sensie. Fundamentalnego znaczenia nabierze oczywiście oddziaływanie na gospodarkę wodną, jednak należy także pamiętać o adaptacjach do zmian klimatu i ocenie wpływu na obszary chronione. Każda inwestycja będzie rozpatrywana w każdym z tym kontekstów – zapowiada A. Hobot i podkreśla, jak ważna jest świadomość nadchodzących zmian i przeformułowanie planów rozwojowych. Prowadzona przez nią firma uczestniczy zresztą na tej płaszczyźnie w społecznej komunikacji. Dzięki wieloletniej obecności w branży specjaliści Pectore-Eco aktywnie kreują, ale i pomagają respektować obowiązujące akty prawne oraz prowadzić działalność biznesową w modelu zrównoważonego rozwoju. W zakresie zarządzania i gospodarowania zasobami wodnymi, oprócz wiedzy formalno-prawnej, ogromne znaczenie odgrywają kompetencje merytoryczne, znajomość procesu historycznego czy transformacji gospodarczych – a to są walory, którymi spółka może się poszczycić.

Choć oczywiście specjalizujemy się w projektach o charakterze badawczo-rozwojowym, to nasza wiedza pozwala nam prowadzić także inne, bardzo zróżnicowane zadania z zakresu ochrony środowiska i gospodarki wodnej dla sektora prywatnego i publicznego – mówi A. Hobot. – Współpracujemy z ekspertami i środowiskami akademickimi, przymierzamy się do realizacji autorskich, zaawansowanych przedsięwzięć, które swoim zasięgiem oddziaływania i funkcjonalności objęłyby całą Polskę. Zachęcamy do szerokiej współpracy.

Za całokształt dokonań i projektów spółka uzyskała nominację do tytułu Symbol Działań Proekologicznych 2015.

 

 

Anna Gębala

 

Profesjonalne szkolenia

Pectore-Eco, oprócz prac konsultingowych, podejmuje również tematykę szeroko rozumianej propagacji postaw proekologicznych, zmniejszania presji na środowisko oraz specjalistycznej edukacji. Zaprasza wszystkich zainteresowanych na szkolenia z zakresu gospodarki wodnej, adaptacji do zmian klimatycznych oraz ich prawnych uwarunkowań w kontekście prowadzonych inwestycji.

nasze publikacje poznaj nasz zespół zostań symbolem gala 2013