powrót

Rozwój przez jakość

Mimo trudności związanych z procesem reprywatyzacji Zakłady Chemiczne „Rudniki SA sprawnie funkcjonują, rozwijają produkcję, inwestują i pozostając dobrym pracodawcą mogą być Symbolem Rozwoju Biznesu w formule jednoosobowej spółki Skarbu Państwa.

 

 

ZCh „Rudniki” to krajowy lider w produkcji krzemianów, głównie sodu i potasu w każdej formie: stałej, ciekłej i proszków. Wyroby te mają szerokie zastosowanie w produkcji wyrobów chemii gospodarczej, w przemyśle papierniczym, chemicznym, gumowym, materiałów budowlanych, ceramicznym, metalowym i maszynowym. Sprzedają się ok. 300 odbiorcom w kraju i za granicą, m.in. do Finlandii, Holandii, Szwecji, Belgii, Włoszech, Węgrzech, Chorwacji, Niemczech, Czechach, Słowacji i Rosji. Firma ma znaczący udział w rynku europejskim i znaczącą na nim pozycję. Obecnie wykorzystuje około 75-80% swoich możliwości wytwórczych. W minionych latach w rankingu Ministerstwa Skarbu Państwa firma plasowała się niezmiennie w drugiej dziesiątce.

A jednak prywatyzacja ZCh „Rudniki” po raz kolejny nie powiodła się w tym roku i firma pozostaje jednoosobową spółką Skarbu Państwa. Przyczyną nie jest bynajmniej brak zainteresowania świetnym zakładem. – Od 1994 r. borykamy się z procesem reprywatyzacji – wyjaśnia Ryszard Chrząstek, prezes ZCh „Rudniki” SA. – Aby ten problem rozwiązać zmuszeni jesteśmy gromadzić środki na roszczenia byłych właścicieli, a to hamuje zdolność rozwojową spółki.

Źródło tego problemu sięga 1948 r., kiedy firma została upaństwowiona w sposób nie do końca zgodny z prawem. Obecne sądy jednoznacznie określiły, ze ówczesne przejęcie Fabryki Przetworów Chemicznych „Rędziny” na rzecz Skarbu Państwa było nieważne i właścicielami terenu w znacznej części pozostają spadkobiercy akcjonariuszy tamtej firmy. Ale widać już światełko w tunelu.

Osiągnęliśmy porozumienie, które uwzględnia wartość przejętego majątku, jak również naszych nakładów, przede wszystkim tych wykonanych w dobrej wierze – zapewnia prezes R. Chrząstek. –Mam nadzieję, że w tym roku, po przedstawieniu swoich racji, uzgodnionych między stronami, sąd wyda wyrok i za stosownym odszkodowaniem staniemy się właścicielami gruntów, a co za tym idzie znikną wątpliwości co do inwestowania na obcym terenie. Wówczas spółka będzie mogła skoncentrować się na działalności inwestycyjnej i rozwojowej.

Perspektywy są bardzo obiecujące, choć rynek jest niełatwy. Dobry wynik finansowy z działalności operacyjnej ZCh „Rudniki” wynika przede wszystkim z dużych obrotów. Ograniczeniami pozostają koszty transportu i ceny surowców: oprócz energii jest to soda amoniakalna, której ceny zostały wywindowane do poziomu zachodnioeuropejskiego, i piasek szklarski, a nie każda jego kopalnia dysponuje surowcem odpowiedniej jakości. Tańszy surowiec pozwoliłby zwiększyć konkurencyjność, więc rozmowy z różnymi dostawcami są nieustannie prowadzone, a jednocześnie ZCh „Rudniki” unowocześnia produkcję i działa w kierunku ochrony środowiska. Wymieniono obudowy hali produkcyjnej, która generowała sporo hałasu, na dźwiękoizolacyjne. Dzięki temu mimo pracy całodobowej da się zapewnić warunki środowiskowe. Zmodernizowano też reaktory strącania krzemionki.

W toku są też inne inwestycje, choć – jak przyznaje prezes R. Chrząstek, budowanie na nieswoim gruncie bywa ryzykowne: – Mam nadzieję, że inwestycji będzie coraz więcej. Przewidujemy w ciągu 3 – 4 lat modernizację nieprzystosowanych do dużych obciążeń starych dróg na terenie zakładu wraz z wykonaniem systemu ich odwodnienia. Patrzę na zagadnienie kompleksowo i chcę uporządkować organizację ruchu kołowego i pieszego w całym 19-hektarowym zakładzie. Ponadto czeka nas obligatoryjnie dopasowanie do emisji wedle BAT (Best Available Technology).

Podstawową instalacją zakładów są piece szklarskie. Aby obniżyć temperaturę wydobywających się z nich spalin od 350 – 400 st. C. do ok. 200 st C. niezbędnych do utrzymania ciągu w kominach zamontowano już odpowiednie wymienniki, co umożliwia zastosowanie tańszych (od ceramicznych) filtrów tkaninowych. Nadwyżkę ciepła wykorzystuje się do procesów suszenia i podgrzewania wody (m. in. do ogrzewania pomieszczeń zimą). Kolejne filtry będą wymagały wspomagania ciągu za pomocą wentylatorów, co da nowe możliwości odzysku ciepła.

Borykając się z bieżącymi problemami takimi jak choćby ograniczenia spowodowane faktyczną monopolizacją rynku wielkich producentów ogumienia czy farb i lakierów, ZCh „Rudniki” pozostają dobrym, przychylnym, solidnym pracodawcą. Zatrudnienie utrzymuje się na poziomie ok. 170 osób. Stawiamy na rozwój i zwiększanie produkcji podkreśla prezes R. Chrząstek. Chcemy poszukiwać możliwości zatrudnienia niż zwalniać. Przyjmujemy głównie ludzi młodych. Nie zawieramy umów śmieciowych. Nie korzystamy z „work-serwisów”. Staram się utrzymać pewne dodatkowe świadczenia, np. stołówkę zakładową z posiłkami profilaktycznymi, a oszczędzać gdzie indziej, np. na kosztach zarządu.

Mimo perturbacji z procesem prywatyzacji ZCh „Rudniki” mają dobre perspektywy. Atuty firmy to przede wszystkim stabilna pozycja rynkowa, dobre relacje z odbiorcami wyrobów, nowoczesne wyposażenie technologiczne i doświadczenie w produkcji, duża wiarygodność na rynku poparta wysoką jakością produkowanych wyrobów oraz w miarę korzystne położenie geograficzne w zakresie logistyki i rynków zbytu. – Nie możemy narzekać – podsumowuje prezes R. Chrząstek. – Firma funkcjonuje, zarabia i zgromadziła środki żeby zabezpieczyć roszczenie reprywatyzacyjne. Walczyć jednak o rynek trzeba.

 

Jakub Lisiecki

nasze publikacje poznaj nasz zespół zostań symbolem gala 2013