powrót

Rolnictwo z biogazownią z najwyższej półki

Jeśli szukać w naszym kraju wzorców nowoczesnego, innowacyjnego i kompleksowego traktowania produkcji rolnej, to bez wątpienia znaleźć je można w wielkopolskim Działyniu. Od 15 lat prawdziwie europejskie metody i rozwiązania wdraża tu Działpol sp. z o. o.

 

Spółka wyrosła w 2000 r. na miejscu byłego Państwowego Gospodarstwa Rolnego. Po którym przejęła ziemię, majątek i pracowników. Działpol wziął wówczas w arendę 1500 ha ziemi, w znacznej części dzierżawionej od Agencji Nieruchomości Rolnych.

Ludzie tworzący firmę nie zamierzali zmieniać głównego profilu działalności prowadzonej przed objęciem gruntów. Postanowili natomiast ją modernizować z pomocą nowoczesnych, innowacyjnych technologii, a ofertę wzbogacać propozycjami rynkowymi, na które kwitnie popyt. Metodom produkcji roślinnej i zwierzęcej nadali światowe trendy.

W tym rejonie Polski byliśmy jednym z prekursorów bezorkowej uprawy roli – mówi związany z Działpolem prof. Antoni Florkiewicz, wykładowca Politechniki Poznańskiej. – Co prawda metoda ta znana jest w Europie i Polsce od lat 70. ubiegłego wieku, lecz jej stosowanie wówczas u nas było jeszcze  rzadkie. W wielkoobszarowych gospodarstwach eliminacja tradycyjnej głębokiej orki znacznie oszczędza czas i energię, ale wymaga też specjalistycznego sprzętu.

Działpol takim dysponuje, gdyż zainwestował w nowoczesny park maszynowy. Pracę w polu wspomagają tu agregaty uprawowe z najwyższej półki. Jest także supernowoczesny opryskiwacz, komputerowo dozujący ilość używanych do oprysków środków chemicznych. 

 

 

Tu krowy dużo mleka dają

 

Na prestiżowych Galach Mlecznych Działpol od kilku lat zaliczany jest do liderów wśród hodowców bydła mlecznego w Polsce. Wyniki, jakimi może się pochwalić, są imponujące. Krowy, które z jednego udoju dają 60 litrów mleka, uznać należy za ewenement, zwłaszcza gdy zna się stan sprzed budowy liczącego 300 sztuk (700 sztuk licząc z tzw. młodzieżą) stada. Aby nadać mu odpowiednie cechy genetyczne i doprowadzić do rekordowej wydajności, wykonano tytaniczną pracę.

Zaczynaliśmy od zera – zaznacza Tadeusz Osiński, wiceprezes Działpolu. – Po PGR-ze przejęliśmy krowy chore, białaczkowe, nienadające się do dalszej hodowli. Tamto stado trzeba było zlikwidować i rozpocząć tworzenie nowego. Fachowcy wiedzą, ile lat dochodzi się do takich rezultatów, jakimi obecnie się szczycimy.

Sukces osiągnięto trafnym doborem rasy (holsztyńsko-fryzyjska), odpowiednim karmieniem i komfortowymi warunkami zootechnicznymi. Bydłu zapewniono paszę najwyższej jakości (w dużej części pochodzącej z własnej produkcji) i znakomite warunki bytowania. Podczas gdy większość wielkich hodowli odbywa się w zamkniętych oborach, a stłoczone w nich zwierzęta nigdy nie oglądają światła słonecznego, tutaj dzięki wybiegom i trosce gospodarzy o kondycję, krowy mają stały kontakt z naturą. 

Innowacyjność Działpolu przejawia się również w zastosowaniu tzw. efektywnych mikroorganizmów – pożytecznych drobnoustrojów rozpylanych w pomieszczeniach dla krów, dodawanych im do wody i paszy. Nie tylko wzmaga to ich apetyt i zapobiega chorobom metabolicznym i skórnym, ale także eliminuje szkodliwe odory w oborach, w których daje się odczuć tylko zapach dobrej kiszonki. Należy też podkreślić, że efektywne mikroorganizmy aplikowane są też na uprawianych przez spółkę polach.

Efekt? Wydajność mleczna krów z Działpolu wzrosła w ciągu 10 lat z 5 tys. do 12,5 tys. litrów rocznie. To oczywiście średnia ważona, gdyż pojedyncze przypadki mają jeszcze wyższe wyniki. Wydajność krowy-rekordzistki sięga aż 16 tys. litrów/rok. A mleko? Jest doskonałej jakości (zawartość komórek somatycznych ok. 100 tys. przy normie 400 tys., a bakterii poniżej 10 tys. przy normie 100 tyś. w jednym ml).

Nagrody zdobywane na Galach Mlecznych stanowią zatem docenienie wysiłku i mądrego zarządzania, a ich realnym przełożeniem jest zainteresowanie, jakim pochodzące z Działynia jałówki i zacielone krowy cieszą się u indywidualnych nabywców. 

 

Czysta energia na poziomie Europy

 

Na początku obecnej dekady polski rząd silnie promował ideę budowy biogazowni – instalacji czerpiących gaz z naturalnych surowców po to, by przetwarzać go na energię elektryczną i cieplną. Ten trend wpisywał się zresztą w unijną, proekologiczną strategię coraz szerszego zastępowania tradycyjnych źródeł energii źródłami odnawialnymi. Zgodny był także z europejską praktyką, chociażby niemiecką – u naszych zachodnich sąsiadów funkcjonuje ponad 8 tys. biogazowni, których łączna moc dorównuje mocy sporej elektrowni atomowej. 

Myślące po europejsku kierownictwo Działpolu nie mogło nie dostrzec sprzyjającego proekologicznym inicjatywom klimatu. Do budowy biogazowni powołano spółkę celową i kosztem 14,5 mln zł postawiono nowoczesny obiekt o mocy 1 MW.

– Problemów nastręczało uzyskanie pozwolenia na budowę, przeciwko której protestowali okoliczni mieszkańcy, obawiając się nieprzyjemnych zapachów – relacjonuje prof. A. Florkiewicz. – Trzeba było ich przekonywać, organizując wycieczki do miejsc, gdzie funkcjonują podobne instalacje, że nowoczesna gospodarka odpadami radzi sobie z nieprzyjemnymi zapachami, i to bazując na naturalnych, przyjaznych środowisku metodach. To nam się udało.

Budowa ruszyła i została z powodzeniem ukończona. Dziś na obecność biogazowni w Działyniu nikt nie narzeka. Bo rzeczywiście: choć wsadem do niej są wszystkie pochodzące z hodowli rolniczej odpady, a więc obornik i gnojowica, a poza tym kiszonka z kukurydzy, wysłodki z buraków i inne organiczne dodatki, emisja nieprzyjemnych zapachów jest zredukowana praktycznie do zera. Instalacja daje 1 MW prądu w większości przekazywanego do sieci, ale też wykorzystywanego na własne potrzeby gospodarstwa. Daje też 1 MW ciepła.

W działyńskim gospodarstwie nic się nie marnuje. Produktem ubocznym wytwarzania biogazu jest tzw. poferment. Po wysuszeniu masa ta zamieniana jest na brykiety sprzedawane jako znakomity, bezwonny opał. Przy okazji spółka stara się o certyfikat umożliwiający zbywanie suchego pofermentu jako nawozu ogrodniczego.

 

 

Łańcuch rozwoju

 

Działpol to godna uznania produkcja roślinna. W mijającym, trudnym dla rolnictwa, bo suchym roku wyniki są wyjątkowo dobre: zbiór pszenicy z 320 ha – 8 ton/ha, rzepaku z 300 ha – 4,4 tony/ha, buraków z 30 ha – 70 ton/ha, kukurydzy – 9 ton/ha. Należy podkreślić, że plony te uzyskano dzięki zastosowaniu probiotechnologii z użyciem efektywnych mikroorganizmów, przy jednocześnie znacznym ograniczeniu stosowania w uprawie nawozów mineralnych. 

Ale nie wystarcza zebrać zboże i umieścić je w wybudowanych za 5,5 mln zł silosach. Należy je także poddać odpowiedniej obróbce. W naszym klimacie plony wymagają dosuszania. Proces ten dotyczy zwłaszcza kukurydzy, której wilgotność nie pozwala na swobodne przechowywanie. W gospodarstwie Działpolu powstała prawdopodobnie pierwsza w Polsce suszarnia o napędzie hybrydowym. Zasila ją wspomniane ciepło z biogazowni i gaz sieciowy. Pierwsze testy dowodzą, iż opłacalność suszenia przy tym nowatorskim rozwiązaniu jest wyjątkowo wysoka.

Wszystkie te nowinki, oryginalne pomysły i wdrożenia są zasługą powstałego przy Działpolu Instytutu Badawczego. To on, kierowany przez dr Danutę Olejnik i jednocześnie Prezesa Zarządu Działpolu, jest autorem sukcesów spółki zarówno w hodowli bydła czy produkcji roślinnej, jak i idei biogazowni. Ponieważ wytwarzane przez nią ciepło przewyższa potrzeby Działpolu, Instytut projektuje aktualnie sieć ciepłowniczą, mającą dostarczać nadwyżki ciepła do pobliskiego osiedla popegieerowskich budynków.

Patrząc z perspektywy czasu, dokładnie widzimy łańcuch rozwoju i innowacji. Startujemy z produkcją roślinną powiązaną z produkcją zwierzęcą na bardzo wysokim poziomie. Później twórczo, proekologicznie wykorzystujemy produkty uboczne hodowli. Ważne jest przy tym nowe zastosowania ciepła wytwarzanego w biogazowni, zawiązywanie się grup producenckich, których celem jest poprawa jakości płodów rolnych pozyskanych z własnych pól, ale także wspomaganie okolicznych rolników, jak chociażby pomoc w czyszczeniu zboża i kukurydzy oraz obrocie nimi – zauważa Adam Ciemachowski, prezes powstałej przy Działpolu Grupy Producentów Ziarna Zbóż i Nasion Roślin Oleistych.

Za całokształt dotychczasowych działań spółka otrzymała nominację do tytułu Symbol Działań Proekologicznych 2015.

 

Maciej Pawłowski

 

Dr Danuta Olejnik – Prezes Zarządu Działpolu Sp. z o.o.:

Stanowimy przykład wzorcowego przekształcenia PGR-u w nowoczesną firmę. Cieszymy się z sukcesów i ogromnego postępu, jaki przez piętnaście lat dokonał się w naszej spółce. Jesteśmy szczególnie dumni z naszej biogazowni, choć liczyliśmy na dalszą, konsekwentną politykę państwa w tym właśnie kierunku. Frustrująca jest dla nas sytuacja, gdy rozbudzone wcześniej nadzieje są niweczone przez zmiany w prawie, będące w opozycji do deklaracji wspierania nowoczesnego rolnictwa i prorozwojowych inicjatyw. Naszym zdaniem innowacyjnemu, nastawionemu na jakość i dorównującemu światowym standardom rolnictwu nie nadano jeszcze w Polsce właściwej rangi. Sądzę jednak, że nasz przykład pokazuje, że firmy z tej branży mają przyszłość, potrafią być dobrym, stabilnym pracodawcą i udowadniać, że mogą rozwijać się z powodzeniem.

nasze publikacje poznaj nasz zespół zostań symbolem gala 2013