powrót

Wydania

Dobra woda od „Wodnika”

Jelenia Góra od 2002 r. przeszła ogromne przeobrażenia gospodarki wodno-ściekowej, co umożliwiło wypełnienie dyrektyw unijnych. Wielka w tym zasługa PWiK „Wodnik”.

 

Specyfika górzystego położenia miasta sprawia, że różnica poziomów dochodzi tu nawet do 650 m. Dostarczanie mieszkańcom wody i bezpieczne odprowadzenie ścieków nie jest zatem zadaniem łatwym, ale dobrze wywiązuje się z niego miejska spółka PWiK „Wodnik” obsługująca ponad 80 tys. mieszkańców. Jej sieć składa się z ok. 800 km wodociągów i kanalizacji wraz z przyłączami. Spółka sprzedaje codziennie 0,5 mln m3 wody i odbiera ok. 320 tys. m3 ścieków. Umowy zawiera bezpośrednio z klientami, których ma ponad 40 tys., a odczyty 50 tys. wodomierzy lokalowych i głównych są podstawą wystawiania ponad 200 tys. faktur rocznie.

 

Woda z kranu – lubię ją!

 

Woda w sieci pochodzi z czterech ujęć powierzchniowych: dwóch dużych (Grabarów i Sosnówka), które zapewniają 90% zapotrzebowania, oraz dwóch mniejszych, górskich – Leśniczówka i Kamienna Wieża. – W Jeleniej Górze można pić wodę z kranu. Sam to robię – zapewnia z przekonaniem Wojciech Jastrzębski, prezes PWiK „Wodnik” Sp. z o.o. pełniący funkcję od ponad 10 lat. – Hasło przewodnie tegorocznych, ósmych już, październikowych „Dni Wodnika” brzmi: „Pijmy wodę z kranu”. Z kolei pracownicy wymyślili kolejne: „Woda z kranu – lubię ją!” To właśnie ono znajdzie się na naszych gadżetach. Będziemy też uruchamiali w szkołach poidełka, a w siedzibie firmy wystawimy dzbanki z kranówką. Jest ona bardzo dobrej jakości – smaczna i miękka, a więc idealna również do prania oraz kąpieli. Jej picie przynosi ponadto oszczędności i jest zachowaniem proekologicznym – półtora litra naszej wody wraz z oczyszczeniem ścieków kosztuje niecałe 2 grosze. Jakość wody, na podstawie badań 20 tys. próbek rocznie, regularnie potwierdza nasze laboratorium, które posiada atesty Sanepidu.

 

Spektakularne inwestycje

 

Jelenia Góra, poza niewielkimi wyjątkami, jest całkowicie zbiorczo skanalizowana i od kilku lat, zgodnie z dyrektywą unijną, realizuje zasadę „zanieczyszczający płaci”. Skala inwestycji minionej dekady była ogromna. Majątek „Wodnika” wzrósł od roku 2008 z ok. 60 mln zł do ponad 320 mln zł. W wyniku projektu wspartego unijnymi funduszami ponad 6 tys. osób przyłączono do kanalizacji, miasto zyskało też duży teren pod inwestycje. – Nie było problemów z podłączaniem się mieszkańców, m.in. dlatego, że wykonujemy przyłącza na koszt przedsiębiorstwa – wyjaśnia prezes „Wodnika”. – Chociaż jesteśmy górską miejscowością i siłą rzeczy nie możemy mieć najtańszej wody, to udaje się nam utrzymywać jej cenę w strefie stanów średnich.

Obecnie awarie wodociągu dzięki podzieleniu sieci na 16 stref i wprowadzeniu tzw. modelu hydraulicznego są w Jeleniej Górze o wiele mniej dokuczliwe niż jeszcze rok temu. Obserwowanie przepływów, szczególnie nocnych, a także analizowanie korelacji i badanie szumów, pozwoliły na wykrywanie awarii już pod ziemią. Efekt pojawił się natychmiast w tym roku straty wody, w porównaniu z rokiem ubiegłym, zmniejszyły się o ponad 5%.

Jelenia Góra ma zapewnione stabilne dostawy wody – zaznacza prezes W. Jastrzębski. – Odbiór ścieków odbywa się na wymaganym poziomie. W ten właśnie sposób budujemy poczucie komfortu mieszkańców, a na tym w ostatecznym rozrachunku zależy nam najbardziej.

 

Danuta Klimek