powrót

Aktualności

Naukowy „biegun zimna”

55 lat temu w Instytucie Niskich Temperatur i Badań Strukturalnych im. Włodzimierza Trzebiatowskiego PAN we Wrocławiu dokonano pierwszego w Polsce skroplenia helu. Kolejne sukcesy były tylko kwestią czasu.

 

Przez wiele lat stolica Dolnego Śląska była jedynym miejscem w kraju, gdzie można było wykonywać pomiary w temperaturach ciekłego helu, a później nawet w niższych. Na początku lat pięćdziesiątych wybitni uczeni: W. Trzebiatowski, B. Staliński i A. Śliwa odkryli zjawisko ferromagnetyzmu w wodorku uranu, co na długie lata wyznaczyło kierunek badań fizykochemicznych wrocławskiego ośrodka naukowego w zakresie niskich temperatur. – Dziś jesteśmy ekspertami w badaniach układów magnetycznych, nadprzewodników, fizyki przemian fazowych, spektroskopii ciała stałego oraz nanotechnologii – wylicza prof. dr hab. Andrzej Jeżowski, dyrektor Instytutu Niskich Temperatur i Badań Strukturalnych PAN. Bierzemy aktywny udział w wielu projektach badawczych jako placówka naukowa kategorii A+.

Jako jeden z niewielu ośrodków na świecie Instytut posiada zezwolenie i warunki do pracy ze związkami zawierającymi zubożony uran – nieciekawy z punktu widzenia promieniotwórczości, ale niezwykły z punktu widzenia magnetyzmu. Otrzymywane próbki są charakteryzowane różnorodnymi metodami, co pozwala na pełniejszą interpretację zjawisk fizycznych w nich występujących. Instytut dysponuje unikatową w skali kraju zdolnością do wykonywania doświadczeń w temperaturach bliskich zeru bezwzględnemu – niższych niż te panujące w przestrzeni kosmicznej.

Instytut stawia na synergię nauki z biznesem. Obok badań podstawowych szczególną rolę we wrocławskiej placówce pełnią prace naukowe o charakterze aplikacyjnym, które ukierunkowane są na opracowanie oryginalnych innowacyjnych rozwiązań bazujących na wynikach badań naukowych. Do takich można z pewnością zaliczyć projekt NEW LOKS, którego Instytut jest koordynatorem. – Naszym zadaniem jest stworzenie wydajnych luminoforów do nowych źródeł światła i koncentratorów słonecznych. Luminofory – związki chemiczne wykazujące luminesencję, czyli świecące po wzbudzeniu, stosowane dziś w świetlówkach, energooszczędnych żarówkach czy białych LED-ach, nie oddają dobrze barw. Źle wpływają na otoczenie, bo człowiek kiepsko znosi tzw. zimne światło. Nam udało się stworzyć nowe luminofory sialonowe oraz glinowo-krzemianowe zachowujące swoje właściwości emisyjne w wysokich temperaturach, aż do 560–600 ˚C – wyjaśnia prof. A. Jeżowski.

Intensywne badania prowadzone w INTiBS doprowadziły do odkrycia nowego rodzaju źródła promieniowania, które emituje szerokopasmowe światło białe na skutek oświetlenia podczerwienią matrycy tlenkowej wysokodomieszkowanej jonami lantanowców. -- Zjawisko to może zostać wykorzystane do opracowania nowego typu żarówki, której światło byłoby najbardziej ze wszystkich znanych sztucznych źródeł światła (np. lampy żarowe, lampy fluorescencyjne, diody) przypominającym w zakresie widzialnym promieniowanie słoneczne. – mówi prof. A. Jeżowski.

Na uwagę zasługuje również praca badawcza INTiBS w ramach projektu CleanSpace, które zostały niejako wymuszone stale rosnącą ilością „śmieci” kosmicznych. Dużych skatalogowanych odpadów jest ok. 10 tys., tych małych – równie groźnych – setki tysięcy. Wrocławski instytut włączył się do projektu, opracowując wspólnie z członkami konsorcjum zasilanie oraz materiały do konstrukcji lasera o gigantycznej energii pracującego w reżimie impulsowym z częstotliwością 10–50 Hz.

Innym znaczącym wynikiem wieloletnich prac naukowców z INTiBS oraz dzięki wsparciu kapitałowemu Dolnośląskiej Agencji Rozwoju Regionalnego S.A. jest innowacyjna technologia wytwarzania pianosilikatów, czyli porowatych, ogniotrwałych i ekologicznych materiałów termoizolacyjnych. –– mówi prof. A. Jeżowski. Pianosilikaty posiadają wiele cech dających im przewagę nad obecnie stosowanymi na rynku materiałami. Mogą być w dużej mierze wykonane z odpadów, które zalegają na wysypiskach poprzemysłowych lub powstają na bieżąco w trakcie procesów wydobywczych i wytwórczych. Dodatkowo składają się wyłącznie z nieorganicznych materiałów, co niweluje uwalnianie się szkodliwych gazów w razie pożaru. Są więc bardzo atrakcyjne rynkowo także z powodu znakomitego wpisywania się w tendencje proekologiczne.

 

 

Dariusz Brombosz

nasze publikacje poznaj nasz zespół zostań symbolem gala 2013