powrót

Aktualności

FutureNet podbija międzynarodowe rynki

W czasach dominacji Facebooka wydawać by się mogło, że opieranie modelu biznesowego na nowym portalu społecznościowym może być ryzykowne. Jednak Roman Ziemian i Stephan Morgenstern udowodnili, że dzięki innowacyjnej wizji można stworzyć miejsce, które będzie zarówno doskonałym forum do integrowania środowisk biznesowych z całego świata, efektywną platformą wymiany idei i promocji biznesu, ale także narzędziem pozwalającym poszerzać możliwości osiągania zysków. Te wszystkie cechy ma FutureNet. A to nie wszystko: wachlarz produktów spółki w połączeniu z rozsądnym zarządzaniem zaowocował stworzeniem silnej, międzynarodowej firmy, obecnej już w ponad 199 krajach

Portal FutureNet jest jedynym na świecie portalem społecznościowym, który zyskami z reklam dzieli się ze swoimi użytkownikami. Grono użytkowników platformy rośnie bardzo dynamicznie. Liczby, z jakimi portal zakończył 2017 rok, są imponujące: liczba aktywnych kont przekroczyła
2 mln osób, zarejestrowani użytkownicy pochodzą dokładnie ze 199 krajów, z czego ok 14% stanowią mieszkańcy USA, 14% Chin i Tajwanu, po 10% Korei Południowej i Polski, sporo użytkowników pochodzi także z Rosji, Indii, Niemiec, Ukrainy, a nawet Wenezueli, Wietnamu czy Brazylii. Tak międzynarodowe grono świadczy zarówno o popularności portalu, jak również o jego użyteczności i uniwersalności. Niezależnie od tego, z którego zakątka świata pochodzą użytkownicy, mają oni bowiem wspólny cel – móc bez przeszkód łączyć się z osobami o podobnych zainteresowaniach z całego świata.

Obecny rok zapowiadany jest jako najbardziej dynamiczny, zarówno gdy chodzi o przyrost nowych użytkowników, jak i o korzyści przez nich uzyskiwane. Liczba użytkowników platformy stale wzrasta. Rosną też możliwości portalu, który – oprócz szeregu funkcji typowych dla portalu społecznościowego, jak budowanie sieci kontaktów, wymiana informacji, chat, blog czy budowanie własnych stron www – jest także doskonale przemyślaną strukturą marketingu wielopoziomowego. Co ważne, nie wymaga on od użytkowników ani poświęcania sporej ilości czasu, ani wykonywania wielu dodatkowych aktywności. Zawsze korzystamy bowiem z chata, oglądamy reklamy czy udostępniamy pliki. Tyle że dzięki FutureNet jesteśmy za to wynagradzani. FutureNet ma zdecydowanie więcej opcji niż zwykły portal społecznościowy. Ma za zadanie skupiać ludzi, którzy prowadzą swoje własne biznesy on-line. Wszystko po to, aby mogli oni wymieniać się kontaktami biznesowymi w homogenicznej, skupionej na biznesie grupie osób. FutureNet w znaczący sposób ułatwia także budowanie własnych sieci znajomości i relacji biznesowych. Pomaga w tym publikowanie własnych reklam, kierowanych do społeczności i promowanie własnych produktów oraz firm. Portal wspiera także start własnego biznesu, bowiem daje m.in. możliwość szybkiego stworzenia własnej witryny internetowej, czy wynajmu tzw. „przestrzeni w chmurze”. To także doskonałe miejsce do prezentacji swoich osiągnięć biznesowych.

Użytkownicy komunikujący się za pomocą platformy mogą brać również udział w zyskach FutureNet (płynących głównie od reklamodawców). Im więcej użytkowników ma platforma, tym więcej reklamodawcy są skłonni zapłacić za reklamę – ten prosty mechanizm zapewnił portalowi sukces. W przeciwieństwie do innych platform społecznościowych natłok reklam nie jest dla użytkowników zniechęcający i przekłada się na realne korzyści.

Aby uczynić FutureNet jeszcze bardziej przyjaznym i przydatnym miejscem, trwają obecnie prace nad dalszym rozwijaniem funkcji niezbędnych dla biznesowego portalu społecznościowego. Ulepszony zostanie komunikator, zwiększone zostaną możliwości targetowania postów i komunikatów reklamowych, zwiększy się asortyment gier online oraz powstanie platforma do łatwych tłumaczeń a także własna platforma aukcyjno-zakupowa– 24BAS.COM

Przydatną funkcjonalnością portalu okazało się także wprowadzenie FutureCloud – przestrzeni dyskowej dostępnej w technologii chmury. Nowoczesna aplikacja pozwala w wygodny i – co ważne – bezpieczny sposób przechowywać wirtualne dane, jednocześnie umożliwiając ich synchronizację między urządzeniami. Co ciekawe, już w pierwszym tygodniu od premiery FutureCloud trafiła na listę Top Trending sklepu Google Play w kategorii Produktywność. Nie dziwi duże zainteresowanie tym rozwiązaniem. Dostępne pakiety 50, 100, 200 GB lub 1 albo 2 TB wirtualnej przestrzeni spełnią oczekiwania większości użytkowników.

 

FuturoCoin – zyski jeszcze bardziej realne

Futurocoin

Duży sukces zarówno samej firmy, jak i platformy FutureNet sprawił, że twórcy platformy poszli jeszcze dalej. 31 stycznia br. swoją oficjalną premierę będzie miała ich własna kryptowaluta – FuturoCoin. Jej prezentacja odbyła się w listopadzie 2017 r. w „chińskim Las Vegas”, czyli w Makau. Ekskluzywny hotel i oprawa wydarzenia, zorganizowane na najwyższym światowym poziomie, doskonale podkreśliły międzynarodowe aspiracje spółki.

Podobnie jak w przypadku najpopularniejszych kryptowalut, transakcje FuturoCoinem będą w pełni bezpieczne. Liczba cyfrowych monet, które trafią do obrotu w przeciągu najbliższych dziesięciu lat, została ustalona na 100 milionów. Dzięki technologii blockchain, która oparta jest o szyfrujący zapis w łańcuchu bloków, żadna cyfrowa moneta nie zostanie wydana podwójnie. Co więcej, wszystkie płatności będą publiczne, a ich historia będzie mogła być bez problemu zweryfikowana. To niemal wyklucza ryzyko oszustwa.

30% FuturoCoinów zostanie wydobyte w pierwszym bloku i trafi do partnerów FutureNet będących posiadaczami pakietów produktowych Royal — tłumaczy Stephan Morgenstern, twórca FutureNet. – Dodatkowo każdy będzie mógł samodzielnie wydobywać kryptowalutę – tak samo, jak ma to miejsce w przypadku
Bitcoinów.

Właściciele portalu liczą na to, że będzie ona notowana na kilku największych światowych giełdach. Dzięki temu będzie wymienialna na tradycyjną walutę – dolara lub euro – a obrót kryptowalutą będzie w pełni bezpieczny.

Nasz FuturoCoin przeszedł pomyślnie wszystkie testy, a jego kod źródłowy oraz White Paper będą upublicznione 31 stycznia br. — mówi Roman Ziemian, CEO FutureNet. – Stawiamy pierwsze kroki w wielkim świecie kryptowalut, ale zainteresowanie, jakie wzbudza FuturoCoin, napawa optymizmem. Warto zaznaczyć, że kryptowaluta ta charakteryzuje się szeregiem właściwości, które zapewniają jej wiarygodność: jej kod źródłowy oparty jest na kodzie Dasha, innej znanej i wartościowej kryptowaluty, a rolę zabezpieczenia gra blockchain, czyli tzw. łańcuch blokowy – rozproszona baza danych, dzięki której transakcje są bezpieczne i anonimowe.

Bezpieczeństwo i najwyższą jakość przygotowywanego rozwiązania potwierdzają także zewnętrzni eksperci. Jeden z liderów i głównych specjalistów ds. kryptowalut na polskim rynku, Sylwester Suszek, prezes giełdy BitBay, wstępnie zapowiedział przyjęcie FuturoCoin w poczet kryptowalut notowanych na największej polskiej giełdzie kryptowalut. Oficjalna data przyjęcia nie jest jeszcze znana.

Ciekawą innowacją będzie również powstająca gra. Jej schemat opierał się będzie o bodaj największy mobilny hit ostatnich lat – grę Pokemon Go. Użytkownicy będą mogli szukać FuturoCoinów z telefonem w ręku. Żadna inna kryptowaluta na świecie nie występuje w podobnej grze.

Od pomysłu do wdrożenia FuturoCoin minęła długa droga, jednak jego twórcy są przekonani, że ich przedsięwzięcie okaże się sukcesem. Rynek kryptowalut stale się rozwija, pojawiają się kolejne możliwości dokonywania elektronicznych płatności i rozliczeń, ale fakt, że już na starcie dzieło duetu Ziemian–Morgenstern zbiera tak pochlebne opinie, napawa optymizmem.

 

Nie tylko e-biznes

 

Założyciele FutureNet swój biznes prowadzą nie tylko online. Chcąc jak najszerzej zdywersyfikować źródła przychodów firmy, stawiają także na rynek tradycyjny. Wkrótce zostanie uruchomiona międzynarodowa franczyzowa sieć kawiarni FutureNet Cafe.

Wszelkie fizyczne przejawy wirtualnego biznesu zawsze zwiększają jego rozpoznawalność. Kawiarnia czy restauracja to także miejsce spotkań członków FutureNet, przestrzeń́ dostosowana do ich potrzeb — wyjaśnia Roman Ziemian.

Dodatkowo dzięki usłudze FutureNet Lease użytkownicy portalu mogą w ramach długoterminowego wynajmu jeździć samochodami takich marek jak Jaguar, Lexus, Maserati, BMW, Volvo czy Toyota. Wystarczy być aktywnym użytkownikiem lub zarejestrować się na platformie FutureNet. To pozwala na uzyskanie 20% zniżki w porównaniu ze standardowymi ofertami leasingu.

Dzięki własnej platformie zakupowej na stronie www.store.futurenet.club, a także usłudze FutureNet Shopping możliwe jest także robienie zakupów ze sporymi rabatami. W specjalnej porównywarce cenowej znajduje się 300 mln produktów i usług – tych niezbędnych na co dzień, ale także elektronika, luksusowe perfumy czy nawet noclegi i bilety lotnicze.

W wewnętrznym sklepie możliwe jest także kupienie smartfona z logiem marki za 200 dolarów. To dobrze wypadające w testach urządzenie jest kolejnym przykładem dobrej współpracy na linii portal–użytkownicy. Jest bowiem dodatkowym źródłem przychodów, a ponadto pozwala na korzystanie z dobrego telefonu w rozsądnej cenie.

Szeroki wachlarz rozwiązań i opcji, które FutureNet daje swoim użytkownikom, może dla niektórych wydawać się niełatwy do przyswojenia. Właśnie w tym celu co dwa tygodnie organizowane są webinaria, podczas których zainteresowani mogą poznać najświeższe informacje dotyczące rozwoju platformy. Powstał także „Magazyn FutureNet”, dostępny w wersji online już w trzech językach. Wkrótce powstanie także papierowe wydanie.

 

Biznes w parze z dobroczynnością

 

Za wielkim sukcesem rynkowym idą duże pieniądze i zarobki. FutureNet umie się nimi dzielić z innymi.

Założona przez firmę fundacja działa charytatywnie, pomagając wielu ludziom w potrzebie. Właściciele firmy wspierają finansowo do tej pory m.in. takie przedsięwzięcia jak wybudowanie pod Warszawą Domu Muzyki. Będzie to miejsce przeznaczone dla artystów muzyków, którzy na starość będą mogli tam zamieszkać i otrzymać wszelką pomoc. Oprócz tego firma wspierała wyprawę w Andy.

Najnowszym projektem, w który jest zaangażowana spółka, było sprowadzenie do Polski skrzypiec Stradivariusa.

Najnowszym projektem, w który jest zaangażowana FutureNet, było sprowadzenie do Polski skrzypiec Stradivariusa.

FutureNet jako mecenas kupił w Mediolanie od prywatnego właściciela oryginalny egzemplarz instrumentu, który pochodzi z 1683 roku, po to, by mógł jak najszybciej znaleźć się w Polsce. Takie perełki na wolnym rynku zdarzają się niezwykle rzadko, a przez skomplikowane procedury administracyjne, którymi związany jest Skarb Państwa, taka okazja mogła się już nie powtórzyć. Dlatego w sukurs przyszli Roman Ziemian i Stephan Morgenstern, którzy zakupili bezcenne skrzypce. W ciągu kilku lat Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego odkupi je od spółki. Skrzypce będą nosiły nazwę Polonia i będą używane przede wszystkim przez Narodowe Forum Muzyki. Już w czerwcu fundacja planuje zorganizować charytatywny koncert, podczas którego będzie można posłuchać gry na skrzypcach Stradivariusa.

 

Future znaczy przyszłość

 

Słowem, które przyświeca nam w każdym działaniu, jest innowacyjność — podkreśla Roman Ziemian. – Przecież zawsze ktoś musiał być pierwszy, a my, z tak znakomitym zapleczem, zespołem pracowników, zaangażowanymi użytkownikami ale przede wszystkim z ogromną chęcią rozwoju wierzymy, że przed nami kolejne doskonałe lata. Nie ma innej firmy w Polsce ani na świecie, która na jednej platformie w tak innowacyjny sposób łączy tak wiele produktów FutureNet, a dodatkowo wprowadziła swoją własną kryptowalutę. Obecnie skupiamy się na udoskonalaniu tych produktów, które mamy do zaoferowania. Zawsze, kiedy pojawia się nowy pomysł, który ma szansę powodzenia, to po prostu przystępujemy do jego realizacji: działamy i inwestujemy. Jesteśmy nowocześni i innowacyjni, mamy to w DNA, dlatego jestem przekonany, że o naszych sukcesach będzie jeszcze głośno.

 

Anna Knapek

nasze publikacje poznaj nasz zespół zostań symbolem gala 2013