powrót

Aktualności

Chapeau bas za książki dla dzieci

Rozbudzanie poznawczej pasji najmłodszych użytkowników książki, edytorska staranność, wprowadzanie na rynek światowych bestsellerów – to tajemnica sukcesu Wydawnictwa Olesiejuk należącego do ścisłej polskiej czołówki w branży wydawniczej.

 

 

W czasach wolnych od laptopów i tabletów mawiano: „Pokaż mi domową biblioteczkę, a powiem ci, kim jesteś”. U inteligentów na półkach królowała „Dżuma”, pod strzechami kurzem obrastał „Potop”. Dziś, kiedy wartości człowieka nie wyznacza fakt przeczytania „Ulissesa”, lecz noszony na ręku zegarek, inwestowanie w książki wydaje się wątpliwym biznesowo pomysłem. Tymczasem Krzysztof i Jacek Olesiejukowie właśnie na nich oparli swoją firmę i odnieśli niebywały rynkowy sukces.

Zaczynali od hurtowej sprzedaży książek. Po kilku latach doszli do bardzo mocnej pozycji w branży. Tymczasem dała się we znaki stara prawidłowość: dystrybutora często dzieli od wydawcy odmienne pojmowanie praktycyzmu i samodyscypliny. Wydawcy, z którymi spółka miała podpisane kontrakty, po pierwsze spóźniali dostawy, a po drugie – nie spełniali oczekiwań partnera. Wtedy Firma Księgarska Olesiejuk postanowiła zrobić milowy krok: zostać również wydawcą. W ten sposób 11 lat temu stworzyła drugą nogę, równie silną jak pierwsza: Wydawnictwo Olesiejuk.

 

 

Poławiacze pereł

 

 

Bracia zaczęli budować własny zespół wydawniczy. W 2006 r. złowili prawdziwą perłę. Anna Wiśniewska, współautorka cenionego przez fachowców, przeznaczonego dla uczniów klas I – III cyklu podręczników „Wesoła szkoła”, objęła funkcję redaktora naczelnego wydawnictwa. Kierowany przez nią team liczy dziś pięciu redaktorów i tyluż pracowników DTP. Plon ich pracy to ok. 1000 tytułów rocznie i 300 – 400 dodruków. Dorosłym czytelnikom oferowane są głównie kulinaria i albumy. Ale najpoważniejszą grupą docelową dla wydawnictwa stanową najmłodsze, bo już 2-letnie dzieci.

 

 

Biznesowa siła empatii

 

 

Znajomość psychiki dziecka oraz wyczucie oczekiwań rodziców i pedagogów czynią z wydawanych pozycji rynkowe przeboje. Starannie opracowane książeczki, zeszyty i teczki są dla maluchów świetnym wstępem do bardziej zaawansowanej, przedszkolnej i szkolnej edukacji. „Biblioteczka mądrego dziecka” przez 5 lat sprzedała się w ponad 2 mln egzemplarzy. Nie ma chyba w Polsce domu, w którym zabrakłoby przynajmniej jednej pozycji sygnowanej „fk olesiejuk”.

Ogromną ofertę własnych produktów uzupełniają liczne światowe bestsellery, jak chociażby pochodząca z Francji seria „Mały chłopiec” czy przygody przyjaciół, podążających tropem dziennika tajemniczego Ulyssesa Moore’a (włoskiej proweniencji). Te „strzały w dziesiątkę” najwiarygodniej oceniają entuzjastyczni rodzice i tłumy młodych czytelników, zmierzające do stoisk Olesiejuków podczas targów książki. A takie spontaniczne dowody uznania stymulują rozwój.

Obecnie zmniejszamy zakupy zagraniczne na rzecz produkcji własnej – mówi Anna Wiśniewska. – Jest spore zapotrzebowanie na zróżnicowaną stylistykę graficzną, musimy więc poszerzać krąg współpracujących z nami autorów i ilustratorów. Chcemy także wydawać więcej tytułów literatury pięknej skierowanej do dzieci i młodzieży. Takiej beletrystyki jest w Polsce bardzo mało.

Jest zatem szansa, że gdy czytelnicy wychowani na Wydawnictwie Olesiejuk dorosną, w polskich domach „Dżumy” nie zabraknie.

 

Maciej Pawłowski

 

 

Anna Wiśniewska, redaktor naczelna Wydawnictwa Olesiejuk:

– Najważniejszą dla nas oceną działalności są nagrody co rok przyznawane przez czytelników. Świadczą one nie tylko o tym, że książki odpowiadają ich oczekiwaniom, ale dowodzą również, że potrafimy do odbiorców dotrzeć. Czyli usunąć jak najwięcej problemów związanych ze sprzedażą książek w Polsce, jak na przykład malejąca liczba księgarń. Ten drugi szerokiej dostępności naszych produktów jest szczególnie ważny. Wydaje się bowiem, że naszym głównym odbiorcą jest zapracowana i zabiegana matka, dzieląca krótką dobę między obowiązki zawodowe, dom i całotygodniowe zakupy w supermarkecie.

Na tym założeniu jest oparty tak naprawdę cały nasz pomysł biznesowy: sprzedajemy książeczki w tak wielu miejscach – od Empików po dyskonty – aby nie trzeba było ich szukać. Zbieramy je w serie, co pozwala rodzicom łatwo wybrać książkę, która na pewno spodoba się ich dziecku. Dbamy również o to, aby przy niskiej cenie nasze produkty spełniały wysokie standardy wykonania oraz treści. Właśnie niska cena często oznacza, że naszą ofertę można spotkać w supermarketach, które nie są oczywistym miejscem zakupu wartościowych książek. Staramy się ten wizerunek zmienić. Uważamy, że – zgodnie z założeniami akcji „Cała Polska czyta dzieciom” – czytelnictwo trzeba popularyzować, pomagać mu w trudnych realiach obecnego świata, bo rodzice mają coraz mniej czasu, a potrzeby dzieci wcale nie maleją.

nasze publikacje poznaj nasz zespół zostań symbolem gala 2013