powrót

Aktualności

Budować i zarządzać na medal

Rozwój w systemie deweloperskim, rozważne przedsięwzięcia inwestycyjne, oszczędności zmniejszające opłaty – wszystko to składa się na dobre postrzeganie obchodzącej w tym roku 35-lecie istnienia Spółdzielni Mieszkaniowej „Chełm” w Gdańsku.

– Jubileusz 35-lecia jest dobrą okazją do podsumowania spraw gospodarczych w spółdzielni – uśmiecha się Leszek Majewski, od czterech lat ponownie prezes SM „Chełm” w Gdańsku (poprzednio pełnił tę funkcję w latach 1992–1999). Docieplenia, fotowoltaika, dzierżawa gruntów to tylko niektóre obszary działań zarządu, który nie zaniedbuje także wspierania aktywności kulturalnej i sportowej. Ale perełką spółdzielni będzie oferta w systemie deweloperskim.

Zaprojektuj i wybuduj

SM „Chełm” rozpoczęła budowę czterech budynków wielorodzinnych o łącznej powierzchni ponad 12 tys. m2, których mieszkańcy będą należeć do wspólnot mieszkaniowych. W skład kompleksu osiedla wejdą: parking podziemny i naziemny, tereny rekreacyjne, w tym boisko do siatkówki, oraz plac zabaw, a także oczko wodne. – Cena jest bardzo atrakcyjna, gdyż wynosi średnio 4,2 tys. zł za m2 plus/minus wskaźniki zależne od usytuowania – mówi prezes L. Majewski.

Nowym wyzwaniem inwestycyjnym, które rozpocznie się jeszcze latem tego roku, będzie budowa domów jednorodzinnych. W dzielnicy powstanie ich ok. 28 w zabudowie szeregowej.

O atrakcyjności inwestycji stanowi jej lokalizacja. Chełm położony jest na wzgórzach morenowych, co zabudowie na obrzeżach dzielnicy dodaje niepowtarzalnych walorów. Po tzw. stronie dziennej domów roztacza się piękny widok na teren typowo rekreacyjny, który ze względu na ukształtowanie nigdy nie będzie zabudowywany np. wysokim biurowcem, nie powstanie też na nim droga z ekranami akustycznymi. Kolejną zaletą jest bardzo dobre skomunikowanie z centrum Gdańska. Przewiduje się, iż cena takiego domu o powierzchni całkowitej ok. 150 m2 powinna zmieścić się w kwocie 700 tys. zł łącznie z gruntem. W najbliższym czasie rozpocznie się przetarg dwuetapowy w formule „zaprojektuj i wybuduj”, a latem powinna ruszyć budowa.

– Rozważaliśmy wiele opcji – opowiada prezes L. Majewski. – Te domy muszą być nie tylko zaprojektowane i wybudowane poprawnie, ale także być atrakcyjne rynkowo. Co z tego, że ktoś zbuduje dom w bardzo niskiej cenie, nawet w atrakcyjnym miejscu, jeśli będzie to barak, który się nie sprzeda. Decydując się na taką inwestycję, klienci znacznie większą niż w przypadku mieszkań wagę przywiązują do kosztów eksploatacji. Dlatego w formule „zaprojektuj i wybuduj” wykonawcy w przetargu mają m.in. wskazać, jaki proponują system ogrzewania. W drugim etapie kryterium ceny nadal będzie ważne, ale będziemy podnosić rangę innych czynników decydujących o wyborze.

Kredyt wart premii

Tymczasem spółdzielnia sukcesywnie dociepla już istniejące zasoby. Po ścianach zewnętrznych przyszedł czas na stropodachy oraz stropy i okienka w piwnicach. Jest oczywiste, że na tych dociepleniach zyskują wszyscy mieszkańcy, nie tylko ci ze skrajnych kondygnacji. – Jaki by nie przyjąć system rozliczeń energii cieplnej w budynku, to większość jej zużycia opłacana jest wspólnie, a na podstawie podzielników z reguły mniej niż połowa – zauważa prezes L. Majewski. – A docieplenie stropów piwnic przynosi kilkunastoprocentowe oszczędności w skali całego budynku. Zastosowane materiały dają też bardzo dobrą ochronę przeciwpożarową.

W ostatnich dwóch latach spółdzielni udało się skorzystać z premii termomodernizacyjnej. Warto pamiętać, że ścieżką prowadzącą do sukcesu jest kredyt źródłowy z Banku Gospodarstwa Krajowego, który następnie jest w części umarzany. Jednakże wiele spółdzielni obawia się zaciągania dużych zobowiązań. – Jeśli spółdzielnię stać na docieplenia z własnych środków, to należy wziąć kredyt, a następnie szybko go spłacić, a premia się należy – radzi prezes L. Majewski. – My w ubiegłym roku zaciągnęliśmy kilka kredytów, które oddaliśmy po dwóch miesiącach, więc w bilansie na koniec roku nie zostały one nawet wykazane.

Użyteczne powierzchnie

Zarząd SM „Chełm” z niecierpliwością czeka na uchwalenie przez Sejm ustawy o OZE. Zaraz potem planuje inwestycje związane z wykorzystaniem dachów na 154 budynkach jako powierzchni do instalacji ogniw fotowoltaicznych. Opcji jest kilka, ale pożytki zawsze skierowane będą do mieszkańców danej nieruchomości. Najwłaściwszą wydaje się sprzedaż produkowanej energii i bezpośrednia dotacja finansowa dla mieszkańców.

Inną formą zagospodarowania powierzchni, tym razem już wielohektarowych, jest dzierżawa wolnych terenów. Do ubiegłego roku wszyscy członkowie płacili za ich wieczyste użytkowanie bez żadnego pożytku. Okazało się, że można to zamienić na zyski.

– Nie chcemy się ich pozbywać – zapewnia prezes L. Majewski – więc zawnioskowaliśmy do rady nadzorczej o zgodę na ich 30-letnią dzierżawę. Zgłosiły się firmy z rożnymi pomysłami. W tej chwili startują dwie budowy niedużych centrów handlowo-usługowych, z odpowiednią powierzchnią na handel spożywczy, apteki, sklep muzyczny, drogerię, małą gastronomię itp. Niestety – jeśli nie chcemy podwyżek, to nie możemy na tych terenach tworzyć kosztownych w utrzymaniu parków, tylko zapewniamy sobie stały przychód przez 30 lat, a przy tym dodatkowe ułatwienia dla mieszkańców, aby nie musieli jeździć do centrum, szukając sklepów i usług. Chcielibyśmy, aby Chełm w coraz mniejszym stopniu był tylko „dzielnicą-sypialnią”.

Budowanie i zarządzanie zasobami to nie wszystko. SM „Chełm” krzewi działalność społeczno-kulturalną, prowadząc m.in. klub spółdzielczy „Alf”, który proponuje kilka sekcji tematycznych dla dzieci i młodzieży. Nie brak też ofert dla dorosłych – bazę zasobów wykorzystują m.in. firmy prowadzące różne szkolenia lub kursy cieszące się sporą popularnością. Oprócz tego spółdzielnia udostępnia użytkownikom Ośrodek Sportu i Rekreacji, gdzie – oprócz boisk do koszykówki i siatkówki – reprezentatywny i widoczny element stanowią cztery korty tenisowe. W ten sposób „Chełm” łączy dobre tradycje polskiej spółdzielczości z nowoczesnym podejściem do wymogów rynku, a przede wszystkim – spełnianiem oczekiwań mieszkańców.

– Jednym z największych sukcesów, jakie udało mi się osiągnąć w zarządzaniu tą spółdzielnią, była stabilizacja kadrowa – podkreśla L. Majewski. – Przestrzegam inne spółdzielnie przed zbytnią rotacją w składach zarządu, gdyż łatwo wówczas wpaść w spiralę zmian, której nie da się zatrzymać. To z reguły nie wychodzi na dobre. Nam udało się osiągnąć stabilność, spokój i pewność jutra, a to bezcenne wartości przekładające się na zadowolenie mieszkańców. Bo o to przecież nam głównie chodzi.

Jakub Lisiecki

SM „Chełm” powstała w 1979 r. Jest jedną z największych spółdzielni mieszkaniowych w Gdańsku. Posiada 154 budynki mieszczące ponad 7 tys. lokali, w których mieszka ok. 18 tys. osób. Zarządza także zasobami sześciu wspólnot mieszkaniowych. Zatrudnia 75 pracowników.

nasze publikacje poznaj nasz zespół zostań symbolem gala 2013